Masz pytania? Zadzwoń tel.: 22 270 11 10

Aktualna rentowność miningu cyfrowego i analiza dostępnego sprzętu


5 kwietnia 2019

Warren Buffet mawia, że giełda (rynek) to takie miejsce, w którym kapitał przepływa od niecierpliwych do cierpliwych. Patrząc na historyczne wyceny wielu różnych aktywów faktycznie tak jest, co niestety kłóci się trochę z wyobrażeniem giełdowego inwestora zarabiającego bardzo duże pieniądze w bardzo krótkim czasie. W związku z tym w poniższym artykule chcielibyśmy nawiązać do powyższych słów znanego ekonomisty oraz skomentować to, co aktualnie dzieje się na rynku mocy obliczeniowej i jak przekłada się to na rynek miningu cyfrowego.

Zacznijmy najpierw od liczb. Aktualnie moc obliczeniowa sieci BTC odpowiada mocy ok 3mln urządzeń obliczeniowych i liczy łącznie ok 45,5 EH/s. Ostatnie wzrosty kursu Bitcoin przyczyniły się również do wzrostu ilości transakcji w sieci sprawiając, iż opłaty transakcyjne zwiększają możliwą do uzyskania nagrodę z bloku o ok 12% w ten sposób, iż aktualnie wydobywane bloki w sieci przynoszą nagrodę między 13,5-14 BTC/blok zamiast 12,6-12,7 jak miało to miejsce przez niemal cały ostatni rok.

W związku z powyższym aktualny koszt wydobycia 1 monety BTC na najpopularniejszym sprzęcie Antminer S9, dla różnych cen prądu plasuje się następująco:

  • cena prądu 0,08 USD /kwh = 4450 USD
  • cena prądu 0,07 USD /kwh = 3980 USD
  • cena prądu 0,06 USD /kwh = 3420 USD
  • cena prądu 0,05 USD /kwh = 2850 USD
  • cena prądu 0,04 USD /kwh = 2280 USD
  • cena prądu 0,03 USD /kwh = 1710 USD

Jak łatwo zaobserwować rentowność generowania BTC na świecie bardzo wzrosła. Obecnie, już przy cenie prądu na poziomie 0,05 USD za kwh, ok 40% z urobku jesteśmy w stanie zachować dla siebie.

Wszyscy pamiętamy ostatni większy spadek wartości BTC z ponad 6500 USD do ok 3000 USD, który doprowadził do upadku wielu różnych serwerowni blockchain’owych, a te, które chciały utrzymać się na rynku, zmusił do poszukiwania tańszych źródeł energii. W chwili załamania z listopada 2018 hashrate sieci BTC spadł z ok 53,3 EH do 36,5 EH w ciągu kolejnych dwóch miesięcy, po czym bardzo mocno zawrócił stabilizując się na poziomie ok 43 EH. Wówczas kurs samej monety bardzo mocno zbliżył się do tzw. ‘globalnej granicy’ opłacalności wydobycia dla osób i firm z ekstremalnie niskimi cenami prądu, mających własne źródła energii lub korzystających z jakiejś swojej uprzywilejowanej pozycji na rynku, jak i samego doświadczenia w branży energetycznej. Już od tamtej pory tak naprawdę można zaobserwować powolną zmianę trendu BTC, jednak należy wciąż mieć na uwadze, że jest to bardzo młody rynek, którym można manipulować stosunkowo niewielkim kapitałem w porównaniu do globalnych rynków finansowych, i zawsze przez jakiś niewielki okres czasu możemy spotkać 20-30-procentowy skok cenowy w jedną lub drugą stronę.

Nie bez powodu na początku tego artykułu nawiązaliśmy do słów Warrena Buffeta. Otóż niestety nie wszyscy o tym wiedzą, ale przemysł miningu rządzi się swoimi prawami, które w pierwszej kolejności dyktowane są owszem przez rynek, ale w drugiej przez fizykę i matematykę. O ile w przypadku sprzedaży niechcianych papierów wartościowych w wyniku paniki na rynku jesteśmy w stanie się przyznać do błędu i odkupić je drożej, o tyle w przypadku sprzętu do generowania mocy obliczeniowej nie jest to już takie proste. Osoby i firmy, które jeszcze dzisiaj skupują używany sprzęt, doskonale wiedza co robią. W przeciwieństwie do bańki z lat 2014-2015, tym razem nie nastąpił drastyczny skok technologiczny. Wpływ urządzeń z chipami 7nm na rynek mocy obliczeniowej jest stosunkowo niewielki, dlatego ze względu na niedobór sprzętu 7nm i delikatny wzrost kursu, możemy mieć do czynienia z sytuacją, która przyczyni się do wzrostu i wydłużenia rentowności urządzeń z chipami 16nm. Tym bardziej dla tych jednostek, które przetrwały okres bessy na rynku.

Żeby to sobie lepiej zobrazować, załóżmy, że kurs BTC wraca do przedziału 10-12 tys USD. W momencie, w którym wszystkie serwerownie na rynku mają cenę prądu w okolicach 0,05 USD za kwh lub nawet niżej, a trudność wydobycia utrzymuje się na mniej więcej stałym poziomie, to różnica pomiędzy zyskiem z 1 TH na 16nm i 7nm coraz bardziej się zaciera. Jeśli ta sama ilość TH na 7nm prosto z fabryki będzie wyceniana ok 10x drożej od 16nm jak obecnie, mimo iż różnica w stosunku rentowności obu chipów do kosztu pobieranej energii będzie zaledwie kilku procentowa, to wielokrotne przepłacanie za nowy sprzęt będzie całkowicie bez sensu. Przynajmniej do momentu, w którym wyceny obu koparek nie będą aż tak od siebie odstawać, co oznaczałoby np. wzrost wartości starych koparek S9 do ok 500 USD lub spadek nowych S15-S17 do ok 400 USD. Jak pewnie wiele osób się domyśla, w przypadku nowego sprzętu wydaje się być to totalną abstrakcją (chociaż niczego nie wolno wykluczyć).

W związku z powyższym, w sytuacji, w której wiele osób sprzedaje sprzęt za kilka-kilkanaście procent wartości, gdy już dzisiaj wiadomo, że dynamika wzrostu trudności po przekroczeniu maksymalnego dotychczasowego hashratu sieci nie będzie tak duża jak w 2017, należy bacznie obserwować rynek i nie dawać się ponieść emocjom. Obecnie dostępny na rynku sprzęt do miningu gromadzony był przez niemal 3 lata. Ponowne stopniowe uruchamienie linii produkcyjnych mogących zmarginalizować tę moc obliczeniową może zająć kilka lub nawet kilkanaście miesięcy, co może zbiec się z datą zbliżającego się wielkimi krokami halvingu >>, a jak wiadomo on sam w sobie nie zachęca do rozbudowywania linii produkcyjnych firm produkujących urządzenia obliczeniowe.

Podsumowując, zbliża się bardzo ciekawy okres na rynku miningu. Nie dość, że obserwujemy powolną zmianę trendu, to na dodatek usprawnienia w protokole sieci BTC pozwalają na stopniowe zwiększanie udziału opłat transakcyjnych w bazowej nagrodzie dla górników.

 

*Niniejszy materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. – Kodeks Cywilny. 

Przeczytaj także


Warning: array_map(): Argument #2 should be an array in /home/pracowniaf13/ftp/pnt/wp-content/themes/pnt-theme/single.php on line 55

Odkąd w 2017 roku rozpoczęliśmy instalację serwerowni w pierwszej elektrowni wiatrowej działającej w ramach Grupy PF, w branży zaszły ogromne zmiany

W drugiej części skupimy się na zagadnieniach związanych już ściśle z samym Bitcoinem

PNT lokalizuje serwerownie w atrakcyjnych miejscach poza granicami Polski

Znajomość i rozumienie najważniejszych pojęć, które dotyczą branży nowych technologii, wydaje się być bardzo ważne dla przyszłych inwestorów

Wypłaciliśmy zaliczki na poczet zysków w inwestycji PNT2!